25 lat: Podanie zasilenia jest kluczowe

Data publikacji:

„Nie zawsze uszkodzony odcinek musi być natychmiast naprawiony, bo można podać zasilanie z innego kierunku. Na to jesteśmy przygotowani…” – rozmowa z p. Leszkiem Arasimem, elektromechanikiem z Działu Energetyki w Świnoujściu, Spółki INFRA-PORT.

Agnieszka Przybylska: – Od kiedy jest Pan związany z portem w Świnoujściu?

Leszek Arasim: – Trafiłem do Świnoujścia jako absolwent Liceum Zawodowego Zespołu Szkół Chemicznych w Puławach, gdzie zdobyłem swój zawód: elektromechanik maszyn i urządzeń przemysłowych. Przyjechałem tu z powodu problemów zdrowotnych syna. Szukałem miejsca nad morzem, bo w Puławach było bardzo zanieczyszczone powietrze. Tak trafiłem do Świnoujścia i tu od  prawie trzydziestu lat pracuję w porcie. Pracownikiem Spółki INFRA-PORT zostałem niejako automatycznie, w sierpniu 2008 roku, gdy Spółka wchłonęła Dział Elektroenergetyczny Portu Handlowego w Świnoujściu, w którym pracowałem od 1990 roku.

AP: – Lubi Pan swoją pracę w Dziele Energetyki Spółki INFRA-PORT?

LA: – Gdybym swojej pracy nie lubił, to bym dawno ją zmienił; ofert nie brakuje, nawet z większą gażą. Praca elektryka czy elektroenergetyka nie jest łatwa, ani lekka. To bardzo odpowiedzialna praca, która daje dużo satysfakcji, gdy widać jej efekty. Musimy pamiętać, że w energetyce pewne rzeczy mogą się przydarzać. Awaria jest stanem, który należy przewidzieć. Nie zawsze uszkodzony odcinek musi być natychmiast naprawiony, bo można podać zasilanie z innego kierunku. Na to jesteśmy przygotowani. Podanie zasilenia jest kluczowe. Inaczej działamy, gdy mamy do czynienia z awarią dotyczącą jedynego możliwego kierunku zasilania, które jest potrzebne do utrzymania ruchu jakiegoś urządzenia. Jeśli to możliwe, staramy się usunąć awarię w przeciągu jednej zmiany, nawet jeśli oznacza to niewielkie przedłużenie czasu pracy tej zmiany. Dzięki temu skraca się czas usuwania awarii. Zmiana ekipy ludzi zawsze wydłuża naprawę.

AP: – Jaki jest zakres Waszych działań?

LA: – Nasz zespół GPZ (Główny Punkt Zasilania, dop. AP) obsługuje nie tylko OT Port Świnoujście, ale mamy też w swej dyspozycji część zasilania Terminali Promów Morskich oraz mamy niewielki udział w obsłudze Gazoportu LNG, w zakresie sieci niskiego napięcia. Wykonujemy prace konserwatorsko-remontowe, naprawy, a także, w miarę potrzeb, dokonujemy budowy, rozbudowy i  przebudowy. Jak  widać, jesteśmy dosyć uniwersalni i elastyczni.

AP: – Czy lokalizacja GPZ-tu stwarza dla załogi jakieś niedogodności?

LA: – Rzeczywiście, Warszów, gdzie musimy docierać czy to z Wyspy Uznam, gdzie jest „sypialnia” Świnoujścia, czy to, jak część kolegów, z Wolina, jest o tyle kłopotliwy, że musimy obecnie dodatkowo czekać na przeprawę promową, a często zdarza się, że nie udaje się dostać na pierwszy prom, ale  dopiero po odczekaniu 20 minut na kolejny. Przeprawa promowa to jest jakaś atrakcja, ale dla nas stanowi uciążliwość i wydłuża czas naszego dojazdu do pracy oraz powrotu. Nasza lokalizacja to także w pewnym sensie odizolowanie od pozostałej części Spółki. Oczywiście jesteśmy zapraszani na oficjalne wydarzenia w szczecińskiej siedzibie Firmy. Tak jak inni pracownicy mamy również bony okolicznościowe, czy premie świąteczne, jednak na przykład spotkanie opłatkowe robimy na miejscu, w Świnoujściu, gdzie odwiedza nas z tej okazji ktoś z Dyrekcji, by złożyć nam życzenia. Za to jednego jestem pewien: jesteśmy niewielkim, zgranym zespołem i możemy stanowić pod tym względem zachęcający przykład dla pozostałych osób pracujących w Spółce INFRA-PORT.

AP: – Dziękuje za rozmowę.