25 lat: Na początku „uczyliśmy się chodzić”

Data publikacji:

Rozmowa z Dyrektorem ds. Eksploatacji, w Spółce INFRA-PORT, inżynierem Romanem Zaworskim.

Agnieszka Przybylska: – Jakie były początki INFRA-PORTU?

Roman Zaworski: – Pamiętam, jak z załogi Portu tworzone było 17 spółek. Byłem jednym z twórców spółki TEL-PORT, to była łączność. Kolejno dokooptowała energetyka, a ostatecznie z trzech spółek powstał INFRA-PORT. Na początku „uczyliśmy się chodzić’. Wyłonienie spółek to był najtrudniejszy moment. Nagle musieliśmy stworzyć swój „organizm”, a nie umieliśmy wtedy niczego, oprócz naszej dotychczasowej pracy, a tu doszła kalkulacja roboty, wycena pracy, którą wykonywaliśmy od lat. Nawet wystawienie faktury było, w  tamtym czasie, dla nas bardzo trudne. Musieliśmy stworzyć cały system księgowy i  kadrowy. Niestety, wiele spółek tego nie udźwignęło, zwłaszcza warsztatowe i  remontowe. Ze spółek technicznych zostaliśmy tylko my. Część pracowników z tych upadających firm przyjęliśmy do nas.

AP: – Jak Pan, jako dyrektor, ocenia Spółkę po 25 latach jej działania?

RZ: – Mamy doskonałą załogę, to kompetentni ludzie przywiązani do Firmy i  utożsamiający się z Firmą. Dziś nie ma tematów, których nie moglibyśmy się podjąć w  obsługiwanych przez nas portach. Mamy kadrę, która przez wiele lat wkomponowała się w system związany z infrastrukturą portów w Szczecinie i w Świnoujściu. Na nas spoczywa prowadzenie tam eksploatacji sieci elektroenergetycznych, telekomunikacyjnych i  wodnokanalizacyjnych. Wszystkie działy w naszej Spółce są bardzo ważne i nawzajem uzupełniają się; są niezbędne do wykonywania prac na terenie portów, ale i innych zleceń. Możemy być dumni z tego, że przez cały okres działania INFRA-PORTU nie było żadnych większych „wpadek”, które utrudniałyby pracę jednego czy drugiego portu. Mamy za sobą także realizację szczególnie trudnych zadań. Takim przykładem jest system bezpieczeństwa nawigacyjnego Terminala paliwowego LNG w Świnoujściu. To pierwsze nowatorskie zadanie, które realizowaliśmy na zasadzie „zaprojektuj i zbuduj”. Zbudowaliśmy system, który pozwala wielkim gazowcom bezpiecznie dobijać do nabrzeży. Obecnie czuwamy nad jego eksploatacją, poprzez niezbędne bieżące czynności.

AP: – Czy Spółka sprawdza się, jako pracodawca?

RZ: – Myślę, że tak. Funkcjonujemy już dwadzieścia pięć lat i jeszcze nie zdarzyło się, byśmy na  czas nie zapłacili ludziom, by zabrakło na podatki czy ZUS. Pewność pracy i stałość sprawia, że  ludzie zostają u nas. Spośród nielicznych, co odeszli, są tacy, którzy tego żałują.

AP: – Co dla Pana liczy się szczególnie w Spółce?

RZ: – Praca w INFRA-PORCIE jest dla mnie ciekawa i przyjemna. To stabilizacja bez monotonii. To wciąż nowe tematy w zakresie prac sprawdzających, konserwujących i naprawczych. Przewiduję, że w kolejnych latach utrzymamy obecny zakres zadań i że będziemy sukcesywnie podnosić poziom świadczonych przez nas usług.

AP: – Dziękuję za rozmowę.